Za bardzo skupiłeś się na pojęciu inwestycji. To, co napisałem, ma więcej wspólnego z psychologią społeczną niż z ekonomią. Ludzie co do zasady niżej wartościują dobra i usługi, które nie wiążą się dla nich z jakimkolwiek kosztem.
Chodzi ponadto o poczucie sprawczości, że korzystanie ze zbiorkomu to jest twój wybór i ty za niego płacisz. Jeżeli zbiorkom jest w całości finansowany z podatków, to przestaje być twój wybór.