czyli każdy chwyt dozwolony gdy trzeba przepchnąć ustawę. Ok...
Dokładnie, zwykły szantaż: podpisuj DSA albo pedotreści będą wisieć w necie tygodniami. Powielacie brednie powtarzane od roku przez Gawkowskiego, że niby bez DSA treści CSAM nie będą skutecznie usuwane.
Otóż, jeśli istnieje w internecie jakiś typ treści który uniwersalnie jest uważany za szkodliwy i w 99.99% przypadków niezwłocznie usuwany po zgłoszeniu to jest to właśnie CSAM i nie potrzeba do tego żadnego DSA.