Raskolnikow (nprofile…nfjk) Sinusy&co się przydały, kilka razy. No do cholery, trójkąt prostokątny to jest absolutna podstawa geometrii, już starożytni Grecy. Całka raz, chociaż potrzebowałem zgrubnego oszacowania, więc skorzystałem tylko z tej wiedzy, że „pole pod krzywą”, a krzywą przybliżyłem przy pomocy linijki. A, i żeby się zarejestrować na jednym forum trzeba było policzyć całkę, taka captcha ;) – to byłoby dwa razy.
Za to lejce (od konia Maćka) trzymałem raz, w wieku lat pięciu, ze wspomaganiem wujka.
