A jeśli chodzi o merytorykę, to był to zmarnowany czas, albowiem:
- w kategorii pierdolenia kocopołów i próby powiedzenia czegoś, z czego będzie można wyciąć 15 sekund na tiktoka zamiast odpowiadania na zadane pytanie: remis.
Generalnie, jeśli dzisiaj wybory wygrywa się tym, co się przesączy na TikToka, to kiepsko to widzę. 🙁
No ale jest postęp. Tym razem, żeby obejrzeć debatę na całym ekranie nie potrzebowałem dwóch monitorów 🙂