Join Nostr
2026-04-17 05:33:50 UTC
in reply to

kravietz 🦇 on Nostr: nprofile1q…j66k4 Moje obserwacje opierają się doświadczeniu z licznych podróży ...



Moje obserwacje opierają się doświadczeniu z licznych podróży po Azji i Afryce. Wystarczy wyjąc głowę europejskiej strefy komfortu i pojeździć po świecie by zobaczyć, że europejski system wartości jest na tym świecie wyjątkiem a nie regułą. I między innymi dlatego należy go chronić.

To co nazywasz “prawacką propagandą” w Europie, czyli ksenofobia, rasizm czy mizoginia to zaledwie nędzne niedobitki tego, co w wielu krajach poza Europą stanowi podstawę systemów etycznych rządzących całymi społeczeństwami. W Polsce masz Brauna czy Ziemkiewicza, którzy uchodzą za skrajnych ksenofobów - w wielu krajach całe rządy czy rady religijne (np. IGRC, rosyjska cerkiew prawosławna) składają się wyłącznie z takich Braunów i Ziemkiewiczów, którzy nie hamują się w ogóle jak ci nasi w głoszeniu poglądów otwarcie ludobójczych.

W świecie w sensie statystycznym nadal dominuje moralność plemienna, a koncepcje równości ludzi czy prawa powszechnego nie są uznawane. Wiele systemów etycznych religijnych i plemiennych jest skrajnie mizoginiczna i ksenofobiczna, wobec przedstawicieli innych ras, plemion czy narodów.

Dokładnie na tej podstawie dochodzi do regularnych egzekucji w krajach takich jak Iran, Gaza i inne niektóre kraje arabskie za “zbrodnie” takie jak noszenie “nieskromnej odzieży” przez kobiety, podejrzenie związków pozamałżeńskich (ale tylko wobec kobiet) czy homoseksualizm. Inne zbrodnie karane śmiercią to apostazja czyli porzucenie dominującej na danym terenie religii, w podobny sposób muzułmanie odłamu szyickiego uznają za innowierców i na odwrót. Egzekucje te są dokonywane publicznie, więc teza, że to “prawacka propaganda” to zwyczajne wyparcie.

W niektórych krajach afrykańskich rozpowszechnione jest tzw obrzezanie kobiet czyli okaleczanie ich narządów rodnych. Mieszkam w UK i na szczeblu rządowym jest to dyskutowane jako realny problem społeczny bo chociaż okaleczanie takie jest zabronione, to rodziny wywodzące się z tych kultur zabierają córki do swoich krajów pochodzenia i dokonują tych okaleczeń tam na miejscu. To też jest nielegalne, ale panuje wokół tej praktyki zmowa milczenia… bo kultura plemienna jest silniejsza od prawa. Rodziny z Afryki tak długo nękają krewnych w UK za pomocą presji psychologicznej, aż te w końcu zgodzą się “uratować” ich córki przed “niemoralnością”.

A obrona tego typu archaicznych systemów etycznych pod pozorem “tolerancji” lub “wielokulturowości” to absurd i całkowite zaprzeczenie wartości lewicowych. Nie można równocześnie potępiać neonazisty europejskiego - i słusznie, skoro ma poglądy nazistowskie - r równocześnie usprawiedliwiać neonazisty np. arabskiego - “bo jest z innej kultury”, “bo jest biedny”, “bo tak go wychowali” itd. Jednym z fundamentów europejskiej kultury jest uniwersalizm prawny to znaczy stosowanie tych samych kryteriów etycznych wobec wszystkich, niezależnie od pochodzenia - a część lewicy wykazuje tutaj jakąś absurdalną aberrację, wprowadzając kryterium plemienne - jedni mogą, inni nie.

Wracając zatem do polityki migracyjnej - tak, państwa europejskie mają pełne prawo wpuszczać na swoje terytorium wyłącznie osoby, które w jasny sposób zadeklarują, że znają i będą przestrzegać co najmniej fundamentalnych zasad, wyrażonych w Europejskiej Karcie Praw Człowieka, oraz przepisów krajowych. A taką możliwość z automatu wyłącza migracja nielegalna.

Nie ma miejsca w Europie dla ludzi, którzy w sposób otwarty negują fundamenty Unii Europejskiej takie jak prawa człowieka czy równość ludzi wobec prawa. Wystarczy nam już naszych własnych ksenofobów z “Konfederacji” i “KKP”, których deportować nigdzie nie można. W kontekście UK jednak istnieje poważny problem radykalnych islamskich kleryków, którzy dosłownie wzywali do mordowania innowierców, za co byli skazywani na więzienie lub deportowani, jeśli była taka możliwość prawna. Do tej kategorii należą również legalni i nielegalni imigranci z Gruzji, Rosji, Białorusi czy Ukrainy, którzy po 2022 roku są deportowani z Polski za przestępstwa pospolite - handel narkotykami, napady, kradzieże, oszustwa internetowe itd, ale to akurat nie budzi szczególnych kontrowersji nawet na lewicy, i słusznie.

Podsumowując, wykazywana przez część europejskiej skrajnej lewicy obłuda przejawiająca się w absurdalnej pobłażliwości wobec ksenofobicznych poglądów jest zwyczajnie samobójcza i jest moim zdaniem główną przyczyną, dla której lewica europejska - ku mojemu wielkiemu ubolewaniu - utraciła związek ze swoją podstawową bazą wyborczą.

Głoszenie haseł lewicowych, które mają być wiążące dla wszystkich… za wyjątkiem osób, głoszących poglądy skrajnie ksenofobiczne tylko dlatego, że “przybyły z zewnątrz” to ten poziom obłudy i absurdu, który powoduje, że wyborca zaczyna się zastanawiać co właściwie te partie chcą osiągnąć. Wróćcie do korzeni lewicowości, to ten kontakt z wyborcami odzyskacie.